Mieszkanie za ile?

Mieszkanie za ile?

Nieruchomości Polecne i promocje

Kupując mieszkanie z pomocą kredytu hipotecznego, lepiej nie przesadzać z kwotą zadłużenia.

Mieszkanie za ile?

Oprocentowanie kredytów nie zawsze będzie tak niskie jak dziś. Kiedyś powróci do poziomu, który obserwowaliśmy kilka lat temu, a wtedy znacząco wzrosną raty… Bardzo niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych i dobra sytuacja na rynku pracy powodują, że Polacy chętnie zadłużają się, aby kupić mieszkanie. Ceny mieszkań rosną, więc rodacy zaciągają coraz wyższe zobowiązania.

Według Banku Informacji Kredytowej, średnia kwota pożyczki na zakup mieszkania, o jaką wnioskowano we wrześniu, to 255 tys. zł. Przed rokiem było to 234 tys. zł. Osoby, które planują zakup mieszkania z pomocą kredytu, powinny jednak pamiętać, że stopy procentowe nie pozostaną na zawsze tak niskie. Wiele wskazuje na to, że zaczną rosnąć już pod koniec 2019 r. lub na początku 2020 r.

Za kilka lat mogą powrócić np. do poziomu z 2008 r., kiedy WIBOR (wysokość oprocentowania kredytów na rynku międzybankowym) wynosił około 6 proc. W takiej sytuacji oprocentowanie udzielanych obecnie kredytów wzrosłoby do około 8 proc. Taki wzrost podniósłby raty o blisko połowę, np. z 1 320 zł do 1 930 zł przy kwocie kredytu 250 tys. zł. Mogłoby to spowodować, że część kredytobiorców nie poradzi sobie ze spłatą. Zadłużając się, warto więc sprawdzić, jaka byłaby wysokość raty przy wzroście oprocentowania kredytu do 8 proc. Najlepiej, aby w takiej sytuacji nie przekroczyła 40 proc. naszego dochodu.

Aby nie przekroczyć tego poziomu, nie należy przesadzać w powierzchnią kupowanego mieszkania. Dla przykładu, jeśli małżonkowie zarabiają łącznie 5 000 zł netto i chcą kupić mieszkanie w Krakowie, to nie powinni przekraczać metrażu 45 mkw. To jednak przy założeniu, że mają tylko 10 proc. wkładu własnego. Jeśli mają 20 proc., mogą, nie podejmując nadmiernego ryzyka, kupić maksymalnie 51 mkw.

Firma doradcza Expander policzyła, na jaki metraż mieszkania możemy sobie obecnie pozwolić, aby nie narażać się na kłopoty finansowe w przyszłości. Wyliczenie pokazuje ogromne dysproporcje w poszczególnych miastach. Dla przykładu, rodzina z dochodem 5 000 zł może sobie pozwolić na 81 mkw. w Zielonej Górze, 75 mkw. w Kielcach i 73 mkw. w Łodzi. Taki sam dochód w Warszawie sprawia, że taką przykładową rodzinę będzie stać zaledwie na kawalerkę (36 mkw.). A dla mniej zarabiających PiS szykuje program mieszkań na wynajem…

 
Artykuł powstał dzięki portalowi Lombard Koszalin

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o